polubili mnie:)

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą króliki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą króliki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 29 kwietnia 2014

Żeby nie było...


Dzień dobry kochani :) No właśnie ,żeby nie było ,że nic nie robię to robię .Etapami ale zawsze coś,bo na więcej jak na razie czasu brak
Od Beci dostałam piękną kurkę na święta za co jeszcze raz dziękuję,bo kurka tak piękna ,że już w kuchni sobie miejsce na stałe znalazła na półeczce .Tu na blacie roboczym stoi ale tylko na chwilkę do zdjęcia o na półeczce ciemno jakoś.

                      I taką oto baletnicę uszyłam na specjalne życzenie mojej "marudy" z sąsiedztwa;)
                                                                   z kwiatkiem w pasie
 Samochodzik udziergałam,choć większość uważa ,że to wózek dziecięcy haha ,ja tam widzę traktorek;))
                                                               I następna panienka
                                                                     i jej ubranko
 Na koniec mój zarośnięty ogródek z którym po zbiorze mniszka trza w końcu zrobić porządek i to teraz najwięcej czasu mi zabierze,zważywszy na fakt iż ze względu na mój kręgosłup jestem teraz bardzo ostrożna i powolna przy pracach ogrodowych.Cóż starość nie radość ,się człowiek zaczyna sypać;))
I to na razie tyle,niedługo przedstawię anielinkę,którą szyję dla małej komunistki:)
A tym czasem moc uścisków.Katka :)

sobota, 22 marca 2014

Na brązowo :)

 Dzień dobry kochani:) Przedstawiam dziś brązowego zająca,efekt wczorajszego  mojego chwilowego wytchnienia od codziennych obowiązków. Zajec przeleżał trochę czasu aż w końcu doczekał się ubranka .





 A w moim ogródeczku wyrastają moje ukochane irysy.Zima im nie straszna ale nawet Korek ich nie zadeptał a już myślałam ,że będzie po nich.
                                                   
                                                           I przypominam że trwa CANDY


poniedziałek, 17 marca 2014

Zuzka :)

 Dziewczyny moje kochane jestem :) I pytanie do Was.Czy mój blog trafia do wszystkich? Chcialabym to wiedzieć bo jak niektórzy zauważyli zmienilam adres w zeszlym roku i chyba nie wszyscy teraz do mnie trafiają. Zostawcie kometarz Proszę to da mi jakiś obraz.
A teraz się już chwalę :) Uszyłam królika/zająca,( nigdy nie wiem do którego zaliczyć) wg własnego pomysłu.Pozmieniałam formy ze 3 na moją wizję a ręce  ,nogi ,głowę i tułów  wszyłam tak żeby przy tarmoszeniu się nie oderwały znaczy wszystko wszyłam od środka formy .

Koronka przy bluzeczce i gumka z koronką przy gatkach
 A tak wyglądam w całej okazałości i będę przytulanką pewnej malej Zuzki;)
A już niedługo będzie obiecane candy z marynistycznym akcentem :)
Pozdrawiam Katka ♥

piątek, 17 stycznia 2014

Oliwka ...

 Dzień dobry:) Dziś na szybko ale nie mogę się nie pochwalić .Wczoraj w nocy skończyłam  dziewczynę która pójdzie na licytację dla małej Oliwci .Obejrzyjcie i powiedzcie czy się podoba :)  Buźkę tym razem ma malowaną .

                        Baletnica oczywiście haha moje niespełnione marzenie z dzieciństwa ;)
                             Perły? ...A kto powiedział ,że nie pasują do sportowego trybu życia?
                                                                Spódniczka
                                                                                getry
wstążeczki obowiązkowo,uwielbiam je :)
                                                   Na imię dostała Oliwka ,może być?
Trzymajcie kciuki aby znalazła wielu licytujących .Pozdrawiam  Katka :)

środa, 13 marca 2013

Tercet baletowy:)

 Ale Was zamęczam tymi baletnicami,ale obiecuję ,że jak na razie to już ostatnie no chyba że komuś się zamarzy to uszyję.Tym razem w mocniejszych kolorkach ,takie trochę na styl marynarski bo uszy mają w biało czerwone paseczki itroche wiosennie czyli na zielono:)
                               
  A Ta jedna zielona jak Pani wiosenka.Na głowie zielony wianuszek w pasie zielono i w groszki
Już kiedyś chyba pisałam ,że mam śmyrgla na punkcie wstążeczek ?;)))
"Dzieciństwo jest jedyną porą ,która trwa w nas całe życie"
To słowa  R.Kapuścińskiego  i ja się z nim zgadzam :)
Pozdrawiam cieplutko .

wtorek, 12 marca 2013

Tym razem na szaro:)

 A ja znów z  baletnicami;)Po prostu się zakochałam w tych kieckach i żeby  nie moje gabaryty i wiek to też bym się ubrała;)) Jak byłam dzieckiem to podziwiałam w telewizji baletnice i nie mogłam oczu oderwać od tych wirujących sukienek i od baletek.Teraz chyba ta miłość jak widać została przelana kreatywnie na zające.
Ponieważ kocham szarości to i dziewczyny ubrane na szaro z dodatkami błękitu i mięty oczywiście w wirujących kieckach:)

poniedziałek, 25 lutego 2013

Sztruksikowa Petronelka:)

 A to ten  mój drugi uszyty  królik:) Ten co miał być chłopcem ,ale wyszło jak wyszło .Zrobiona dawno ale zapomniałam ją pokazać.Nic specjalnego ot tak ubrana w sztruksik, na który moja przyjaciółka notabene mówi ,że już patrzeć nie może bo za wiele lat na niego patrzyła ;))Ja dla odmiany jestem zakochana w sztruksie ale niestety takich kolorków to już nie kupię bo nie sprowadzają;( A co do królika chłopczyka to coś mi opornie idzie bo jakoś tak bardziej w kieckach rozkochana jestem niemniej muszę uszyć bo syn czeka;)
 Dla ozdoby wykończenie dołu sukieneczki s spodenek zrobiłam szydełkiem:)
 A taka jestem w całej okazałości i mam na imię Petronela.:)
Jak byłam małą dziewczynka to mój  dziadziuś ukochany wołał na mnie albo Pelaśka albo Petronela..No to i mam jedna Pelę drugą Petronelę:)

czwartek, 21 lutego 2013

Uratowałam króliki:)


 Uratowałam.Tak bo ja oczywiście (jak blondynka z polskiego kawału) za nim pomyślałam to było już" po ptakach"Wzięłam sobie marker do tkanin i pięknie odrysowałam wzór królików.Po czym zszyłam i poszłam sobie wypychać oglądając film.Rano  mnie trafił szlag ,że się tak wyrażę bo było gorzej jak już mnie trafił;) Cała zieleń pisaka wyszła na szwach.Rzuciłam w kąt ale mnie męczyło strasznie,no przecież nie zmarnuję ,szkoda mi.Podchody robiłam na zmianę szyjąc lub prując lalką ubrania ,aż mnie chyba olśniło:)).Uszyłam najpierw kapetki na nogi a potem już poszło gładko.Powstały dwie baletnice Jedna w różu druga w niebieskościach.Obie będą prezentem .Jedna na urodziny dla koleżanki synka z przedszkola a druga dla mojej  małej przyjaciółki:)


                                W pasie miętowa wstążeczka dla ozdoby tiulowej spódniczki.Jedna jest różowa a druga choć nie widać na zdjęciu to jest lekko błękitna


 Na nóżkach jedna ma a'la botki a druga a'la baletki oczywiście zwieńczone wstążeczkami które uwielbiam.




                                                                Przy uszach kokardki
Zielonego pisaka nie widać w każdym razie jak stwierdziła moja koleżanka "Ślepy nie zobaczy a ten co widzi pomyśli ,że tak ma być:)
To co,chyba się będą podobały?

poniedziałek, 28 stycznia 2013

Pela i mini diy na zimową nudę:)

 Przedstawiam Pelę :) Moja pierwsza w życiu lala własnoręcznie uszyta! Pela miała być rodzaju męskiego ale jakoś łatwiej mi było uszyć kieckę niż gatki .Niemniej uszyję jeszcze chłopaczka do kompletu bo to specjalne zamówienie mojego Jaśka i obiecałam mu ,że się tych gatek nauczę szyć.Powyższe zdjęcie zawiera promyki słońca ,wiec bardzo proszę korzystajcie z energii na najbliższy tydzień się przyda;)

Pela jak widać już wiosenna.Samo szycie zabawki nie było trudne najgorzej było z wykrojem.Ponieważ mam zepsutą drukarkę to szablon robiłam odręcznie z malutkiego obrazka .Kto tak robił to wie jaka to rozrywka ;)) Największy problem miałam z nogami bo za cholerkę nie chciały mi wyjść stopy ładne i zgrabne ale w końcu jakoś mi się udało .Żeby nie Anetka to chyba bym nie uwierzyła w siebie i swoje możliwości krawieckie:)
kwiatek do kapelusza 

                                z tyłu wstążeczka(wiecie ,że mam kręćka na punkcie wstążeczek?;)))
 A tutaj dla tych co lubią lampki świąteczne i się nudzą w zimowe wieczory:)
 Jeżeli podoba się taka lampa to przygotujcie:
-wazon
-lampki choinkowe
-kolorowe wstążeczki wg własnego gustu
-papier do pieczenia jasny bo jest też brązowy

 Papier odmierzamy z długości na wysokość wazonu i dodajemy trochę na zapas żeby można było zawinąć go do środka.Po bokach formujemy papier tak aby objął  nam wazon i idąc od dołu owijamy wstążką.Musi być długa ,żeby nam omotała porządnie wazon.Krótkimi wstążeczkami łączymy poprzeczne wstążki i wiążemy w kokardki.Możecie obwiązać więcej i zrobić więcej kokardek,Możecie nie wiązać kokardek tylko zostawić wiszącą wstążkę też ładnie wygląda pomysłów pełno tyle ile do głowy się zmieści.
                                                    Mam nadzieję że pomysł się spodobał :)
                                            Miłego poniedziałku i kreatywnego tygodnia życzę:)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...