polubili mnie:)

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lalki i anioły szyte. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lalki i anioły szyte. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 listopada 2013

JADZIA I MAŁE ZMIANY

 Dzień dobry kochani :) Dziś nie będę zanudzać,no chyba że fotkami bo troszku ich wstawiłam .Jak to ja nie zdecydowana :)  Jadzia duża bo mała już była(jako brelok) obie  dla tej samej właścicielki .
 Moje pierwsze malowane oczy! i cała twarz.Co ja się nagimnastykowałam przy  tych oczyskach ...Ołówkiem i na papierze to pikuś ,tu na materiale ręka mi się trzęsła jak galareta.Jak by mi nie wyszło musiałabym szyć nową lalę .
 Jadzia jest mistrzynią fryzjerstwa ,więc nożyczki musiały zawisnąć jako te korale ;)
                                                     To jak?Podoba się Wam Jadzia?

A na koniec torcik bezowy Pawłowa z okazji takiej ,iż jak zapewne zauważyliście zmieniłam nazwę bloga z "na górze róże"( i z róż zostały się tylko te na bezie :) na "Pracownia Katki".Mam nadzieję ,że nie będzie to dla Was problemem i zaakceptujecie nową nazwę i oczywiście liczę na to ,że będziecie trzymać kciuki ,żeby mi się wiodło w tej nowej pracowni i nie zbrakło kreatywności :)
Pozdrawiam serdecznie. Katka :)

PS.adres do bloga też mieniłam tak,że szukajcie po nazwie pracowniakatki.blogspot.com 

wtorek, 27 sierpnia 2013

RUDA JADZIA :)

                                            Dziś przedstawiam Wam Jadzię . Rudą Jadzię :)
 Oczywiście nie będę się wymawiać wakacjami ,dziećmi i brakiem czasu bo choć to prawda to i tak stwierdzam fakt ,że mam lenia technicznego  i więcej czasu ostatnio poświęcam blogowi kulinarnemu ,ponieważ większą część dnia spędzam teraz na  robieniu zapasów zimowych.Dokładnie jak wiewiórka hihi.

Wszystkich zaglądających przepraszam za moją nieobecność a maile które ostatnio dostałam bardzo mnie ucieszyły.Nie myślałam ,że ktoś tęskni za mną, moim blogiem i to co na nim wyczyniam :)
                                                                      DZIĘKUJĘ:)
Pozdrawiam serdeczności przesyłam
Katka matka( doszedł pies)i dzieci moich gromadka :)

niedziela, 11 sierpnia 2013

Aniołek breloczek do auta :)


 Ale wstyd,tak Was zaniedbałam,tyle  czasu nie pisałam i nic nie robiłam.Wakacje-wariacje a do tego lato w tym roku przepiękne ,wiec jakoś tak leniwie człowiek się  po domu  krząta,dzieci wyjeżdżają wracają i tak sobie te moje wakacje dobiegają końca.W między czasie byłam całe 3 dni w trójmieście .Mieszkaliśmy  w Gdańsku ,na plaży byliśmy  w Sopocie a na kortach tenisowych w Gdyni.Cały jeden dzień ja i Jasio spędziliśmy fantastyczny dzień z Ewą i jej synkiem Dominikiem .Byłam na lawendowej farmie u Pani Zosi i przywiozłam sobie lawendę do zasadzenia i torbę kwiatów lawendy na mój miodek lawendowo-mietowy .Zdjęć miałam dużo ale oczywiście ja jako przysłowiowa "blondynka " nie wiem jak i kiedy zrobiłam klik i wszystko skasowałam .

Wczoraj w końcu skończyłam dopieszczać  anielinkę w formie breloczka .Dziewczyna  już w aucie ozdobą jest  Ma prawdziwe włosy swojej właścicielki  Ani mojej sąsiadki :) i w sumie nie wiem jak mi się udało te naturalne włosy umieścić na głowie tak małej lali. Naplątałam, poupinałam , uplotłam warkocz i szczerze to włosy które do tej pory robiłam lalom to mały pikuś .Niemniej się jakoś udało a właścicielce się spodobała i to najważniejsze.

                                          Oczom nadałam charakteru i domalowałam brwi
                                                                 Warkocz długi tzw."kłos"
                                                      Kwiat we włosach musi być:)
               Spodnie upiększone w sznurek i perełki .Lubię takie połączenia są bardzo ciekawe
 I dlatego pokusiłam się również o połączenia sznurka i tiulu .Lekkość i siermiężność nawet idą w parze:)A warkocz długi oj długi :))
Uciekam ,muszę dokończyć koronkę na moją półkę kuchenną odziedziczoną po moich dziadkach:) Coś mnie wzięło na zmiany w mojej kuchni i na początek zaczynam od dziergania koronki i nie wiem na czym zakończę ale będę się chwalić:)
Kolorowych snów życzę:)
Wasza Katka matka i dzieci gromadka;)

czwartek, 21 lutego 2013

Czarnulki dwie:)





Uszyłam !
Siedziałam jakieś 2 tyg temu i się zastanawiałam czy dam radę?Uszyłam jedną ze 4 dni się męczyłam,patrzyłam na nią prułam kieckę  odpruwałam ręce i gdyby nie Anetka to pewno by wylądowała w kącie .Drugą czerwoną uszyłam już w 2 dni sama bez pomocy.Uszyłam trochę z ciekawości bo jak tak patrzę na te lale u Anetki to napatrzeć się nie mogę i wyjść z podziwu . I co tu się rozpisywać ja takich piękności to nie stworzę ale cieszę się ,że te moje proste niepokręcone wyszły.Z tymi lalkami to jest tak jak z ostrygami albo się je pokocha albo nie.Znaczy ostrygi to albo smakują albo nie smakują.Oczywiście ,że się rozkochałam w nich bardziej niż w ostrygach bo te drugie to nie do przełknięcia dla mnie jedynie po upieczeniu.Ale lale już przełknęłam,nawrzucałam mięcha jak je szyłam,dobrze że nikt nie słyszał;))I powiem Wam ,że kiedyś się dziwiłam ,że taka lala może tyle kosztować .Dziś kłaniam się nisko wszystkim paniom szyjącym takie lale bo wiem ile czasu trudu i miłości wkładają żeby każda była niepowtarzalna i wyjątkowa.


Przepraszam za zdjęcia trochę jakieś mało widoczne ale zganiam to na szarość dnia ,oby do wiosny:)
                   Tobie  Anetko dziękuję najbardziej w świecie bo to Ty zaszczepiłaś we mnie to szycie:)

                                     Zapraszam do pracowni obiecane zestawy do poprawienia urody są
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...